Jakoś tak wyszło, że słuchałam przy wykonywaniu tej grafiki stare kawałki Bonnie i z zupełnie innym zamierzeniem lalka wyszła mi jakaś taka... podobna (?) No w każdym razie. Wybrałam głupią pozę, ponieważ na zdjęciu głowa zwrócona była w dół i dlatego wydawało mi się, że coś tam skopałam z proporcjami. Ale nie, później okazało się że te rozczochrane włosy dają taki efekt, więc możecie spać spokojnie to nie kosmitka. Swoją drogą uwielbiam rozczochrane kłaki - i tego się trzymajmy.
I na koniec nuta z tegorocznej Eurowizji, która (w tym roku w Szwecji) zbliża się tak nieubłaganie jak moja szesnastka.
Migonetta S.


