Hah... wczoraj wieczorem przy okazji miłej pogawędki - Jagienka (Aga19988) przysłała mi link do bloga 'Krytyka nie tyka tylko słabych', gdzie znalazła tę oto 'ploteczkę' o mnie:
________
(....)
________
Hmm.... powiem szczerze, że ja sama po przeczytaniu tego zastanawiałam się czy faktycznie nie jestem JulitQą, aczkolwiek po dogłębnym namyśle i rozważeniu wszystkich za i przeciw stwierdziłam, ze nie ;)
Co do kwestii, że '...podaje się jako Kinga...' - wygląda to tak, że moje imię nie jest polskie i dość trudne (w wymowie i piśmie rozbieżne), wiec na co (w szkole) dzień posługuję się moim drugim imieniem, którym jest waśnie Kinga. Także jeśli spotkacie się z tym, że ktoś mnie tak nazywa, wiedzcie, że to jednak wciąż ja ;)
Teraz komentarze...
________
________
I wszystko się wyjaśniło... Naprawdę nie miałam świadomości, że można mnie mylić z 'prawdziwymi klasykami Stardoll'owej sceny graficznej' (co jednak niezwykle mnie ucieszyło) Sam 'Ps.' Julity sprawił, że nie mogę przestać się uśmiechać ilekroć otwieram Photoshopa... Dziękuję wszystkim którzy to przeczytali, bo musiałam jakoś sprecyzować swoje stanowisko wobec tej kwestii...
Troszkę tylko było mi szkoda, że nie zostałam poinformowana przez 'autorów' bloga...
To wszystko w tej sprawie. I naprawdę z całego 'dochodzenia' uśmiałam się do łez!
Pozdrawiam:
Migonetta Solvith

