Witam, witam! Pogoda (przynajmniej ta w Rzeszowie) zdążyła przypomnieć mi, że jesień oferuje znacznie mniej przyjemne temperatury. Marznę jak nie wiem, a mimo to nie mogę doczekać się białego puchu, który przykryje za jakiś czas spory fragment naszej planety.
Grafikę, którą zaraz zobaczycie, od 23 września możecie oglądać TU. Dlaczego dopiero teraz piszę post? Dlatego, że skończyłam rysunek o wiele wcześniej i oczywiście jak to ja mam w zwyczaju zapomniałam o sprawie. Niestety obecnie graficzę tylko weekendami. Jest to spowodowane nowym celem w życiu ... zdać maturę. Po raz pierwszy w życiu zaczęłam serio się uczyć i efekty zachęcają mnie do dalszej pracy. Tak bardzo dumna z siebie.
Nie jestem jakoś szczególnie zadowolona z twarzy, takie ''ostro ciosane'' rysy nie są w moim typie, jednak zgodnie z zamówieniem wykonałam wszystko wedle życzenia. Myślę, że tło (które swoją drogą zajęło mi tyle czasu co doll) idealnie odzwierciedla jesień. Razem z mocnym tłem bloga daje bardzo energetyczny efekt.
Chyba tyle. Zapraszam do komentowania i oceniania grafiki.
Ps.: Następna pojawi się już w ten weekend :) Wpadnijcie!
Nie jestem jakoś szczególnie zadowolona z twarzy, takie ''ostro ciosane'' rysy nie są w moim typie, jednak zgodnie z zamówieniem wykonałam wszystko wedle życzenia. Myślę, że tło (które swoją drogą zajęło mi tyle czasu co doll) idealnie odzwierciedla jesień. Razem z mocnym tłem bloga daje bardzo energetyczny efekt.
Chyba tyle. Zapraszam do komentowania i oceniania grafiki.
Ps.: Następna pojawi się już w ten weekend :) Wpadnijcie!
Migonetta





