12 kwietnia 2014

128. To kto mnie dobije?

Witajcie. Skończyłam najtrudniejszą, najdłuższą, najbardziej skomplikowaną... grafikę w moim życiu. Masakra i ogrom pracy. Patrząc teraz sama nie wiem, jak udało mi się osiągnąć ten efekt. Z jednej strony bardzo mi się podoba, jestem z siebie dumna, uważam ją za udaną. Jednak myślę, że niektóre części wyszły trochę nie tak jak powinny. Dla mnie na zdjęciu twarze były bardzo dziwne, ale zgodnie z zamówieniem starałam się je odtworzyć - moim zdaniem, nadal są dziwne :D Nie podobają mi się ogólnie pojęte nogi moich modelek. Prawdopodobnie ich dziwny kształt wynikł z rozpłaszczenia na aucie (o czym ja w ogóle mówię?) Poszczególnych elementów było mnóstwo. Magazyny, laptopy, czapeczki, nadruki. Coś strasznego. O samochodzie nawet się nie wypowiadam. Zamiast typowej rejestracji wpadłam na pomysł umieszczenia 'inicjałów bloga', sądzę, że wyszło na dobre.

Przechodząc do sedna lubię ten nagłówek i sama chętnie wstawiłabym go na bloga. Jest na czym oko zawiesić, bo jest tu naprawdę dużo różnych elementów. Zachęcam więc do oglądania.

Nagłówek jest duży, polecam oglądanie w nowej karcie.

Tło bloga
Mam nadzieję, że te wszystkie godziny spędzone nad grafiką nie poszły na marne. Z wyjątkową ciekawością poznam opinie na temat: Jak to w ogóle wygląda?

Migonetta

7 kwietnia 2014

Zapowiedz


Najtrudniejsze zamówienie ever. Jak to zdołam narysować, to mi powiecie, że jestem wielka :)